piątek, 18 marca 2016

HELENA 2060

CZEŚĆ!

Jestem tak podekscytowana kupnem nowej maszyny, że chyba zacznę zarywać nocki!

W ciągu dnia ciężko mi tworzyć przy mojej córce, ale wieczorami mam już więcej swobody, dlatego mam nadzieje, że wkrótce uda mi się podzielić z Wami kolejnym projektem. Pierwsze kroki zostały już poczynione, ale chcę Wam pokazać wszystko dokładnie i krok po kroku.

Zabrałam się za szycie RAMONESKI, elementów jest dużo i są dość trudne, ale z moją pomocą uda się i Wam!

Przy okazji mam trochę utrudnione (?) zadanie, bo ogarniam nową maszynę!

Co prawda czuję się jakbym przesiadła się z malucha na mercedesa klasy A, nie mniej jednak ciężko się przyzwyczaić do zmieniania trybu szycia poprzez wybieranie odpowiednich numerów.
Na pewno uszyję kilka projektów i ogarnięcie Heleny będzie już dla mnie łatwizną!


Helena wywarła na mnie pozytywne wrażenie, jestem mile zaskoczona tą maszyną!


Oto 8 funkcji, które wywarły na mnie największe wrażenie:

1. NARESZCIE SKOŃCZYŁ SIĘ WIECZORNY HAŁAS. Moja stara maszyna była tak głośna, że jak zaczynała się cisza nocna to ja automatycznie przestawałam szyć, bo bałam się skarg sąsiadów. Podejrzewam, że było mnie słychać na drugim końcu ulicy :D

2. NARESZCIE NIE BĘDĘ SIĘ DENERWOWAĆ, ŻE NIE MOGĘ NAWLEC NICI NA IGŁĘ, bo Helena robi to za mnie!

3. NIE MUSZĘ KRĘCIĆ KOŁEM RĘCZNYM, ŻEBY ZMIENIĆ POZYCJE IGŁY! Wystarczy, że nacisnę przycisk i igła przemieszcza się sama <3

4. NIE MUSZĘ UŻYWAĆ REGULATORA NOŻNEGO DO SZYCIA! Helena posiada przycisk start/stop i dźwignę regulującą prędkość szycia.

5. OBCINACZKI SĄ ZBĘDNE! Maszyna ma nożyk do ucinania nici po przeszyciu! I super bo co rusz obcinaczki lądowały na ziemi :D

6. BĘDĘ MOGŁA SOBIE ZROBIĆ METKI WŁASNORĘCZNIE, bo Helena zna się trochę na haftowaniu liter i innych wzorów.

7. UDAŁO MI SIĘ PRZESZYĆ 8 WARSTW GRUBEGO MATERIAŁU i maszyna nie miała z tym żadnego problemu!

8. HELENA OBRZUCA BRZEGI MATERIAŁU ŚCIEGIEM OVERLOCKOWYM!  Dla mnie bomba, bo overlocka jeszcze nie mam  ^^

Do Heleny dołączone są różnego rodzaju stopki, które pomagają wykonywać różne operacje w trakcje szycia, np. wszywanie zamków, wszywanie guzików, obrzucanie dziurek na guziki, obrębianie, cerowanie.

Na dzień dzisejszy z czystym sumieniem mogę polecić tę maszynę każdemu!





czwartek, 3 marca 2016

Cześć!

Mój filmik na konkurs "przepis na ostatki", który pomógł zająć mi 2 miejsce w konkursie organizowanym przez portal Przepis na szycie, możecie zobaczyć na Youtube.

Niesamowicie zainspirowało mnie to do dalszej pracy.

Właśnie wróciłam z urlopu, pełna energii i zmobilizowana do nagrywania kolejnych filmików i odświeżania tego bloga.

Wkrótce będziecie mogli zobaczyć u mnie: Jak zrobić PRINT na materiale domowym sposobem!
Szykuję też dla Was film: "Ramoneska- jak uszyć, krok po kroku"


Mam nadzieje, że czekacie z niecierpliwością!


Pozdrawiam!
I do zobaczenia!


P.S. wrzucam dla Was kilka starych uszytków, którymi jeszcze nie miałam okazji się pochwalić!









piątek, 6 listopada 2015

Nauczyciel

Hej!

     I znowu wciągnął mnie wir, sama nie wiem czego, chyba codzienności. Przewinęło się przez moje ręce mnóstwo projektów, ale jakoś nie było czasu ich tutaj przedstawić. Dziś pokaże Wam kilka wybranych przeze mnie stylizacji godnych uwagi. 
     Ale najpierw opowieść, o kimś kto jest niezwykle ważny w moim życiu, o kimś kto przekazał mi talent i kto uczy mnie sztuki jaką jest krawiectwo. Będzie o mojej mamie! 
     Ponad 30 lat temu uszyła pierwsze ubranie na zamówienie. W wieku 16 lat uszyła suknię ślubną dla swojej koleżanki. Jej przygoda z szyciem zaczęła się jednak dużo wcześniej. Już jako mała dziewczynka szyła ręcznie ubranka dla lalek. Jeszcze zanim skończyła szkołę podstawową, potrafiła szyć na maszynie i przeszywała ubrania tak, aby prezentowały się lepiej. Później wybrała szkołę typowo zawodową i tam zaczęła się prawdziwa nauka krawiectwa- wykroje, szycie na różnego typu maszynach, itp. Po skończeniu szkoły zaczęła pracę w "Praktycznej Pani", taki mały zakład krawiecki, gdzie można było przeszyć stare lub uszyć nowe ubranie na miarę. Kilka lat później urodziła pierwszą córkę i kolejno co 14 miesięcy jeszcze dwie, dlatego przez jakiś czas szyła tylko dla dzieci... w wolnych chwilach oczywiście ;D I znów jakby wróciła na sam początek- szyła ubrania dla lalek, tym razem nie na swoje potrzeby ;) Kiedy już 3 córki poszły do przedszkola i szkoły, ponownie zaczęła szyć dla ludzi, aż w końcu kilkanaście lat później dorobiła się własnej pracowni, takiej z prawdziwego zdarzenia. I teraz szyje pełną parą wszystko co tylko jej klientki sobie wymarzą. Jest jedną z najlepszych, bo nie każda potrafi zrobić formę wykroju do każdej kreacji. Wystarczy, że spojrzy raz na zdjęcie ubrania i już wie ile metrów i jaki rodzaj materiał trzeba kupić, aby uszyć dany projekt.
Za każdym razem kiedy ją odwiedzam, dowiaduję się czegoś nowego, pytam i słucham. Czerpię jak najwięcej się da, z nadzieją, że kiedyś będę równie dobra jak ona. Cieszę się, że moja mama zaraziła mnie swoją pasją i że jest moim autorytetem. Mimo przeciwności losu, nigdy się nie poddaje i nadal robi to co kocha, jest najlepszym nauczycielem na świecie.

Moja ostatnia wizyta w Polsce u mamy zaowocowała w kilka nowych uszytków:



Za jakość zdjęć przepraszam, ale jak rozdawali umiejętność robienia zdjęć, ja stałam w kolejce po inny talent :P

Przypominam, że jestem od niedawna na instagramie jako steff_sews ;)
Pozdrawiam Was wszystkich i do zobaczenia!



piątek, 12 czerwca 2015

Rozstania

Halo! To znowu ja!

Macie tak czasami, że ciężko Wam się z czymś rozstac?
Ja tak mam. Dzisiejszy post jest o tej, którą można zgarnąc na moim Etsy. Cięzko będzie mi się z nią pożegnac, bo uważam ją za jeden z moich lepszych projektów.

Jakiś czas temu, wynalazłam starą katanę i zrobiłam z niej kamizelkę. Pewnie niektórzy z Was pamiętają.
To moja ulubiona częśc garderoby, którą posiadam! Pasuje do sukienki, spodni, tuniki, od wszystkiego dosłownie. 
Spodobała się wielu moim znajomym i przypadkowym przechodniom na ulicy.
Założyłam ją pierwszy raz jakoś pod koniec kwietnia zeszłego roku. Tego dnia wylądowałam w kawiarni na stacji kolejowej Waterloo. Zamówiłam kawę i usiadłam przy stoliku rozmyślając. W pewnym momencie ktoś poklepał mnie po plecach i powiedział:
- Witam! Czy mogę zadac Pani pytanie?
- Jasne!- odpowiedziałam bez wahania.
- Gdzie kupiła Pani tę kamizelkę! Jest świetna!
- Kiedyś była zwykłą kataną. Przerobiłam ją sama.
- Wow, sam bym taką chciał!
Ten, jak się później okazało, student z Chin, wziął adres mojego bloga. Ku mojemu zdziwieniu dostałam ostatnio wiadomośc od niego: "Jak miło, że wróciłaś na bloga. Nie rozumiem o czym piszesz, ale bardzo podobają mi się Twoje projekty".
Innym razem zostałam zaczepiona na ulicy przez pewną Panią w słomkowym kapeluszu. Chciała odkupic ode mnie kamizelke, twierdząc, że na pewno spodoba się jej córce.
Nie ukrywam, że każda taka sytuacja, kiedy ktoś chwali moje dzieło, sprawia mi radośc i dodaje chęci do tworzenia czegoś nowego.

Tak sobie pomyślałam, że skoro ta "bohaterka" tak poruszyła serca niektórych ludzi, to czemu by nie uszyc podobnej od podstaw?
Było to dla mnie wyzwanie, wykrój nie należy do tych podstawowych. Spędziłam trochę czasu nad tym i udało się.
Jeans został zamieniony na czerwoną dzianinę.
Początkowo na plecach miała zagościc mądra sowa, ale jednak zostałam przy kwiatach.
Oto  efekt końcowy:
Przedstawiam Wam koleżankę tej starej jeansowej katany, która przeszła metamorfozę i spodobała się wielu ludziom.






sobota, 6 czerwca 2015

Getry w kwiaty na Shad Thames...

Panie i Panowie!
Po dłuższej przerwie (powinnam napisac: jak zwykle, po dłuższej przerwie), którą mogę wytłumaczyc najzwyczajniej w świecie brakiem czasu (praca, zła kondycja fizyczna, itp.); powracam!

Post który dziś publikuje miał pojawic się w lipcu tamtego roku, ale niestety coś, albo raczej ktoś pokrzyżował moje plany. Z racji porannych mdłości i innych dolegliwości ciążowych postanowiłam zrobic sobie przerwę. Na szczęście ciąża minęła, a wraz z nią złe samopoczucie i mogę "wrócic do gry".
Nie martwcie się, nie będę pisac o tym jak wspaniałe jest macierzyństwo i ile radości sprawia mi posiadanie dziecka, zostawię to blogującym mamom, na pewno lepiej oddadzą to co wszystkim matkom w głowach siedzi! Nie zacznę też obsesyjnie szyc tylko i wyłącznie ubrań dla dzieci.

Postanowiłam jednak zmienic nieco charakter bloga. Znikną wzory wykrojów i opisy "jak to jest zrobione". Będzie więcej o tym co mnie zainspirowało i troche o mojej miłości do deszczowego i wietrznego Londynu.

Przejdźmy zatem do sedna.


Tęskno mi do minionego lata. Było bardzo suche jak na Londyn wiec pojawiło się wiele okazji, żeby wyjśc na zewnątrz i podziwiac. To miasto jest jeszcze piękniejsze w słoneczne dni! Jednym z moich ulubionych zakątków (jeśli chodzi o architekturę) jest Shad Thames. Kiedy wybieram się w okolice Tower Bridge, z "undreground'u" wysiadam na Bermodsey, ruszam Jamaica Road w stronę mostu, by po drodze móc skręcic w ulice Shad Thames :) Dlaczego tak bardzo lubię spacerowac właśnie tą ulicą? Moim zdaniem ma ona duszę. Są tam przepiękne kmienice, połączone ze sobą estakadami. Mogę zachwycac się zapachami z knajp i herbaciarni króre tam się znajdują. Wychodząc z ulicy podziwiam Tower Bridge i wyobrażam sobie jak by to było zyc w XIX wieku, poczuc ten klimat, chłonąc zapachy kawy, herbaty i przypraw, i podziwiac damy w przepięknych strojach.
Niestety niemożliwym jest udawac, że przeniosło się w czasie i  nie chciałabym również zakładac na siebie np. sukni z czasów wiktoriańskich, bo wywołałoby to zainteresowanie turystów wygłodniałych takich atrakcji, dlatego nie zaprezentuję Wam nic z minionych epok, a getry w kwiaty, uszyte rok temu.

Getry są na gumie w pasie, mają bardzo prosty, podstawowy krój, uszyte z grubszej dzianiny (coś jakby tweed), są dośc rozciągliwe i dobrze dopasowują się do ciała. Wybrałam kwiecisty wzór, lubię jak jest kolorowo i wiosennie :)
Łapcie parę zdjęc!









środa, 4 czerwca 2014

Spódnica z koła

Oh! Gdyby tylko ten zwariowany świat podarowałby mi odrobinę więcej wolnego czasu, siedziałabym za maszyną i tworzyła.  Mam w głowie tysiące pomysłów, które czekają na realizacje.
Korzystając z urlopu wrzucam kolejny post.
Prezentuje spódnice, którą uszyłam bardzo dawno temu!
Oto wykrój:

Szycie zaczynamy od połąceznia boków, pamiętając o tym żeby po jednej stronie zostawić miejsce na zamek. następnie zszywany dwie części paska ze sobą. Później łączymy pasek ze spódnicą zaczynając od lewej strony. Z prawej strony stębnujemy po brzegu. Ostatnim zabiegiem na naszej spódnicy jest wszycie zamka i podszycie dołu.


czwartek, 17 kwietnia 2014

Londyn inspiruje...

HELLO THERE!
Steff is back! Czas rozruszać ten nieco zardzewiały blog. Północne wiatry wywiały mnie daleko, aż do Albionu. Ciąg dalszy nastąpi zza małej wody. Moje nowe miejsce jest tam gdzie styl spotyka się z kiczem, przepych drogich sklepów z milionami podróbek za grosze, tradycja z nowoczesnością, Wschód z Zachodem i Północ z Południem. Miliony kolorów, tysiące inspiracji, a wszystko na wyciągniecie ręki. Panie i Panowie - siadamy głęboko w fotelach i zapinamy pasy. LONDON CALLING!

Dziś na tapetę wędruje kamizelka. Jeśli masz akurat w szafie starą, jeansową  i pewnie nie noszoną od dłuższego czasu katanę i za nic w świecie nie chcesz jej znowu założyć , bo uważasz, że jeans jest passe, to najlepszy moment by odpruć rękawy, przygotować skrawek płótna, farby do tkanin i kilogram pomysłów. Ja zdecydowałam się na kwiecisty wzór. Nie trudno chyba domyślić się dlaczego - Wiosna za oknem! A wraz z nią wszystko budzi się do życia. Powiew świeżego, wiosennego powietrza ma taką moc, że potrafił nawet wybudzić  mnie i mój blog z letargu.

Wykonanie jest dziecinnie proste. Pierwszy krok to krwawa zbrodnia na fasonie naszej jeszcze-katany. Odpruwamy rękawy! Oczywiście nie pójdziemy z duchem czasu, który chciałby nam wmówić , że postrzępione brzegi są spoko, więc endlujemy krawędzie by się nie strzępiły. Po tym pozostanie nam tylko podwinięcie i stębnowanie po zewnętrznej (lub jak kto woli "prawej") stronie materiału. Kiedy już-kamizelka jest gotowa możemy się zając przygotowaniem naszego dzieła sztuki, które od teraz będziemy nosić na plecach. Ilość płótna jaka będzie nam potrzebna jest oczywiście uzależniona od nas samych, ja wszyłam je między dwa szwy na plecach, co daje wrażenie, że grafika jest integralną częścią kamizelki. Pamiętajcie, że gotowy obrazek należy zaprasować, żeby później nie płakała nad rozlanym mlekiem gdy po wyciągnieciu z pralki Wasza mama/brat/chłopak zapyta "Dlaczego moje białe skarpetki są teraz niebieskie?"!


Efekt końcowy widac na załączonych obrazkach. Enjoy!









piątek, 15 listopada 2013

Dwustronny KARDIGAN

Dobry wieczór wszystkim.
Modne ostatnimi czasy są kardigany.
Postanowiłam uszyć dwustronny :)

Potrzebne były:
> dwa rodzaje materiału
> 2 guziki

Zaczęłam od złożenia materiału na połowę i wycięcia poszczególnych elementów tj. (od lewej) tył, 2 części przodu, rękawy. Tą samą formę wycięłam z drugiego materiału.
Szycie zaczęłam od połączenia ramion, później wszyłam rękawy i połączyłam boki. Powstały dwa kardigany.
Przyłożyła je do siebie stronami prawa do prawej i obszyłam krawędzie, zostawiając dziurę na wywrócenie na prawą stronę. Po wywróceniu przestębnowałam krawędzie ok, 2 mm od brzegu. Na koniec przystębnowałam również krawędzie rękawów. Na rogach zrobiłam dziurki na guziki, a te z kolei przyszyłam po bokach przy krawędzi szwu rękawów. I tak oto powstał dwustronny kardigan!




czwartek, 31 października 2013

Bluzka z przedłużanymi bokami!

Witam serdecznie!
W dzisiejszym odcinku, kolejna prosta w uszyciu bluzka.

Składamy materiał na połowę i rysujemy formę. Wycinamy bluzkę i lamówki potrzebne do obszycia dekoltu i rękawów.
Szycie zaczynamy od połączenia ramion i boków (zostawiając dziurę na około 15 cm na rękawy)
Obszywamy dekolt i rękawy lamówką, podwijamy dół bluzki i gotowe!






Ta bluzka (jak i wiele innym moich dzieł) jest dostępna na allegro. Link do moich aukcji możecie znaleźć z prawej strony mojego bloga. 

wtorek, 29 października 2013

Bluzka "kwadrat"

Witam, głównym bohaterem dzisiejszego wpisu jest bluzka o banalnym wykroju:
Materiał składamy na połowę i rysujemy formę bluzki.
z pozostałości materiału wycinamy lamówkę do obszycia dekolotu.


Zszywamy bluzkę w ramionach i na bokach. Obszywamy dekolt lamówką, podszywamy "rękawy" i dół i mamy gotową bluzkę :)



sobota, 26 października 2013

DWUSTRONNE RĘKAWICZKI ;)

Witam!
Przedstawiam Wam dziś moje nowe rękawiczki :)

Do ich wykonania będziemy potrzebować dwa rodzaje materiału (polecam jakiś grubszy, żeby ręce nie marzły w zimie :) ) oraz kawałek sznurka (dla tych co mają tendencję do gubienia rękawiczek).

Najlepiej zacząć od przygotowania formy: (może do tego posłużyć stara gazeta) :

Materiały składamy na połowę i odbijamy na nich formę, po czym wycinamy poszczególne elementy.
Szycie zaczynamy od połączenia elementu nr 2 z elementem nr 3, przykładając je stronami prawa do prawej. Szyjemy po łuku.
Później łączymy lewą krawędź elementu nr 3 z wklęsłym łukiem elementu nr 4.
Następnie łączymy uszytą całość z elementem nr 1.
Powstaną nam 4 rękawiczki.
Można dodatkowo zamocować gumkę żeby rękawiczki się nie zsuwały oraz sznurek.
Ostatnim etapem szycia jest połączenie rękawiczek. Przykładamy dwie rękawiczki do siebie stronami prawa do prawej i obszywamy, zostawiając dziurę na ich wywrócenie. Po wywróceniu stębnujemy górną krawędź. I tak oto mamy gotowe rękawiczki.
Do zestawu można uszyć również czapkę, żeby mieć ładny komplet na zimę.









czwartek, 24 października 2013

Bluzka a'la nietoperz i inne cudeńka od STEFF :)

Witam!
W dzisiejszym "odcinku" parę nowości!

Jak uszyć bluzkę a'la nietoperz z wyciętym z tyłu sercem i kieszonką z przodu? To bardzo proste!
Zaczynamy od wykroju, który wygląda tak:
Składamy materiał na połowę i wycinamy przód i tył.
W tylnej części wycinamy kształt serca i rozcinamy materiał pod długości tak, żeby powstały dwie połowy     tyłu.
Wycinamy również kieszonkę na przód i z innego materiału (najlepiej prześwitującego) serce.
Z pozostałych skrawków materiału wycinamy lamówki.

 Szycie zaczynamy od lamowania krawędzi serca, później łączymy dwie części tyłu i przystębnowujemy serce wycięte z innego rodzaju materiału. Następnie naszywamy kieszonkę na przód.
Łączymy tył z przodem, podszywamy dół bluzki, lamujemy dekolt i rękawy i gotowe!



Bluzkę można zakupić: 
***

Może uszyjemy dziś jeszcze ręcznie malowaną płócienną torebkę?

Zaczynamy oczywiście od wykroju:
Wycinamy kształt torby czyli przód i tył, kieszonkę wewnętrzną, uszy i elementy podszewki.
 


Kolejnym krokiem jest namalowanie na torebce wybranego przez siebie wzoru za pomocą farb do tkanin.
Później należy odczekać jakiś czas, aż farba wyschnie i zaprasować wzór.

Szycie zaczynamy od połączenia przodu i tyłu torby i z materiału i z podszewki.
Następnie naszywamy na podszewkę kieszonkę wewnętrzną.
Kolejnym krokiem jest uszycie uchwytów.
Następnie łączymy podszewkę i materiał przykładając je stronami prawa do prawej. Nie obszywamy całości, zostawiamy dziurę na wywrócenie torby na właściwą stronę.
Po wywróceniu torby, stębnujemy górę i naszywamy uszy.



 

wtorek, 22 października 2013

A może kamizelka?

Jako, że moja druga miłość (zaraz po moim mężczyźnie) to kamizelki, nie mogłoby ich tutaj zabraknąć.
Żeby wykroić tą część garderoby, wystarczy podstawowy wzór jak na bluzkę, można go dowolnie modyfikować.
Ważne, żeby pamiętać o zaszewkach (jeśli kamizelkę szyjemy z materiału nierozciągliwego). Najlepiej uformować je przypinając wykrój do manekina.
Uszycie kamizelki nie wymaga dużo czasu i można to zrobić na wiele sposobów, np. na tzw. "wywrotkę" albo z lamówkami.
Ważne, żeby pamiętać o zaszewkach, Najlepiej uformować je przypinając wykrój do manekina.

1. Świeżo (bo dziś) wyciągnięta spod maszyny kamizelka z flaneli z dopinanymi rękawkami:
   Można ją zakupić: http://tablica.pl/oferta/kamizelka-w-krate-ID3Ytqb.html#94f9155bd9


2. Lniana z kieszonkami i ekranem na plecach:

3. Z przedłużonym przodem:


4. Jeansowa na zamek, z kieszonkami w innym kolorze i aplikacją na plecach (dokładny opis jak ją uszyć, możecie znaleźć na moim blogu w jednym z wcześniejszych wpisów):



poniedziałek, 21 października 2013

MARTA SZYJE

Witam serdecznie!
Po długiej (jak zwykle) przerwie, trochę nowych ubrań i dodatków.


Po pierwsze! SPODNIE
Nie często zdarza mi się szyć spodnie, dlatego też formę odkroiłam od starych jeansów, które wcześniej sprułam. Polecam ten sposób wszystkim początkującym, to ułatwia pracę.
Szycie zaczęłam od zamocowania kieszeni (wewnętrznych przednich oraz zewnętrznych tylnych). Drugim krokiem było wszycie i przystębnowanie zamka. Na koniec zostało tylko połączyć nogawki, wszyć pasek wraz ze szlufkami i podwinąć dół nogawki.





Po drugie!
Jesień nadeszła, co oznacza, że trzeba się zaopatrzyć w coś cieplejszego.  Postanowiłam uszyć bluzę.
Podstawowy wykrój bluzy z kapturem można znaleźć dzięki wujkowi google :)
Samo wykonanie jest proste. Najpierw należy wszyć zamek, później połączyć boki, wszyć rękawy i ściągacze, a na koniec kaptur.



Po trzecie!
We wrześniu mieliśmy początek roku szkolnego, co dla studentów oznacza książki w torbach.
Torba listonoszka jest idealnym wyjściem.



Po czwarte!
Po zajęciach, można się przepakować do mniejszej torebki. Polecam zaopatrzyć się w tzw. NERKĘ z regulowanym paskiem.









poniedziałek, 29 lipca 2013

Lniana Torba

Witam po długie przerwie :)

Dziś coś prostego i praktycznego :)
Torebka z grubego lnu, idealna na wypad na plaże albo zakupy :)

Do wykonania potrzebujemy grubszy, nieco sztywny materiał, w dwóch kolorach (Ja wybrałam lno-podobną brązową tkaninę i beżowe płótno) oraz zamek długosci ok 50 cm (chociaż najlepszy cięty z metra).


Formę w powyższego obrazka odrysowujemy na materiale. (Gruba czarna linia to forma torby, cieńsza oznacza sposob, w ktory nalezy tę formę obrysować na materiale (zostawiając tzw. miejsca na zaszycie). Czerwone linie to miejsce wszycia zamka w podszewce i nacinki oznaczajace miejsca przyszycia uszu do torby).

Po wycięciu torby następuje mój ulubiony etap- szycie! ;)

1. Uszycie podszewki wyścielającej środek torby:
- w miejscu oznaczonym czerwona linią (na obrazku) układamy zamek ząbkami do prawej strony gornej części podszewki, a następnie przykładamy dolną część prawą stroną do górnej części podszewki, tak żeby zamek znajdował się pomiędzy i przeszywamy wzdłuż (po wszyciu zamka powstaje nam jeden bok podszewki. zabieg powtarzamy, tak aby powstał nam drugi bok).
- Na jeden bok, ponizej zamka, naszywamy kieszeń wewnętrzną torby (ten mały prostokąt znajdujący się na obrazku z wykrojem), w miejscu linii przerywanej, podwijając uprzednio jeden z dłuższych boków tej kieszonki.
- łączymy razem boki torebki, do dołu przyszywamy spód (elipsa z wykroju), zostawiając ok. 10cio cm dziurę.

2. Uszycie elementów zewnętrznych:
- dolne i górne częsci boków torby łączymy razem, i stębnujemy, 4 mm od szwu po dolnej cześci boku.
- boki łączymy i wszywamy spód (można poźniej również przestębnować, żeby sie ładnie prezentowało).
- elementy ucha składamy po dwa razem (stronami prawa do prawej) i zszywamy, następnie wywracamy na prawą stronę i stębnujemy po obu stronach 4 mm od krawędzi.
- uszy mocujemy do prawej strony boków torby (w miejscu nacinków).

3. Łączenie podszewki z materiałem zewnetrznym:
- podszewkę (pamiętać żeby rozsunąc zamek, bo w przeciwnym wypadku będzie wielki problem z wywróceniem torebki na właściwą stronę) i materiał łączymy, zszywając je stronami prawa do prawej.
- przez dziure w spodzie podszewki przewracamy torebkę na prawą strone.
- stebnujemy dziurę w podszewce, i górną część torebki.

GOTOWE!

A oto efekt końcowy:





poniedziałek, 20 maja 2013

Torebka :)

Dzis prezentuje torebke ze skaju.

Jak za kazdym razem najpierw nalezy przygotowac forme torebki, obrysowac na lewej stronie materialu i wyciac poszczegolne elementy.
Szycie zaczynamy od zrobienia zakladek na klapce torebki (jedna jak i druga pare nacinkow, skladamy i mocujemy tak zeby wyszedl nam docelowy ksztalt klapki). Nastepnie laczymy klapke z tylem torebki, a pozniej z reszta elementow. Sebnujemy przod i tyl w miejscu laczenia z bokiem. Pasek torebki skladamy w rulonik i stebnujemy z obu stron.
Wewnetrza kieszonke naszywamy na podszewke tylniej czesci torebki. Laczymy tyl podszewki z bokiem (zostawiajac dziure wielkosci ok. 5 cm, mniej wiecej na srodku) i przodem.
Doszywanie podszewki do skaju zaczynamy od klapki (oczywiscie wszystko na wywrotke, czyli stronami prawa do prawej) Po obszyciu klapki, wywracamy ja na prawa strone i  mocujemy w podszewce magnes (zapiecie torebki). Nastepnie wywracamy spowrotem na lewo i obszywamy torbe dookola stronami prawa do prawej. Pozniej wywracamy tobre (przed dziure zostawiona w podszewce !nalezy pamietac, zeby po wywroceniu ta dziure zaszyc!) na prawa strone. Stebnujemy klapke, bok, przod torby i miejsce laczenia klapki z tylem. Z przodu mocujemy druga czesc magnesu natomiast z boku torebki robimy zakladki przez ktore przeciagamy pasek. Po okresleniu dlugosci paska, ucinakmy konce i robimy supelki z obu stron. 

Oto efekt koncowy: